Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 10 2018

anuluj
Oh jasne, że mogę chodzić na randki, mogę pisać z innymi facetami i odpowiadać im na te same pytania typu: co u mnie, jak mi minął dzień, co robię w życiu i najlepsze! Czemu taka piękna dziewczyna jak Ty nie ma faceta? Pewnie, że mogę poświęcać komuś czas z nadzieją, że pyknie, mimo iż od samego początku wiem, że to nie to. Mogę nawet iść z tą osobą do łóżka, bo przecież mam potrzeby jak każdy człowiek. Rano mogę się obudzić, zjeść z tą osobą śniadanie i ćwierkać sobie do ucha jak nam było cudownie tej nocy. Tylko wiesz co? Problem w tym, że ja nie chcę, Nie, że nie chcę w ogóle, ale nie chce po łebkach, nie chce na siłę, nie chce, bo wypada i takie tam. Odkąd pamiętam uważałam, że mnie miłość musi po prostu pierdolnąć i nie ma przeproś. I choćby ona miał trwać miesiąc, dwa, rok, a może i resztę mojego życia, to chce właśnie tak! Chce go zawsze chcieć na 100 %, chce żeby denerwował mnie jak nikt na tym świecie, ale i chce aby koił moje nerwy. Da się tak? Pewnie, że się da! Wierzę, że gdzieś tam jest taki człowiek, który wejdzie w moje życie z buta, a ja w jego też będę glanem, a nie jakimś tam cicho biegiem. Chcę na niego patrzeć i śmiać się do siebie ze szczęścia, że go mam, że jest mój, że jest moim kumplem, przyjacielem, kochankiem, ale i miłością mojego życia, której nie da się wychodzić, nie da się jej wyczekać, ona po prostu wbija do Twojego życia niezapowiedziana, nie pyta, czy chcesz, czy masz czas, po prostu się pojawia, a Ty się cieszysz. Cieszysz się, bo wiesz, że na taką chwile nie ma lepszego momentu niż ten. 
Wierzę, że ten moment jeszcze jest przede mną.
— "Czarne Buty"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

November 09 2018

anuluj

wiesz czego się boję? tego później. tej obojętności. tego traktowania partnera jak stary mebel który po prostu jest i z którym nie trzeba rozmawiać. bo przecież nic nowego nie powie.

boję się tego życia obok siebie 
i rzucania raz w tygodniu słowa kocham
z przyzwyczajenia.

— Retoryka. / zgodnie z dobowym rozkładem jazdy.
anuluj
5319 6660 500
Reposted fromtfu tfu viapocalujmnie pocalujmnie
anuluj
Tak naprawdę wymagania kobiet sprowadzają się do dwóch rzeczy: chcą trochę twojego czasu i twojej uwagi. Chcą czuć, że są dla ciebie ważne. Reszta to dekoracje.
— Piotr C. "# to o nas"
Reposted fromobliviate obliviate viapocalujmnie pocalujmnie

November 08 2018

anuluj
Każda śmierć,która jest blisko,zawsze nas dotyka. Niezależnie od tego,czy byliśmy z tym kimś związani,czy nie. Zawsze jest to silny cios dla nas,dla naszej psychiki. Zawsze jest to taki stan,który po prostu trzeba przejść,z którego się trzeba wydostać. I każda śmierć,która zdarza się blisko nas,w jakiś sposób nas ciągnie.
anuluj

Możesz czekać na kogoś latami i latami przez to umierać, możesz wybrać kogoś, kto jeszcze przed maturą będzie planował to, jak będzie wyglądała pierwsza sofa, którą razem kupicie, możesz związać się z kimś, z kim fajnie się ćpa i dobrze pije, możesz opuścić kogoś, kto Cię uszczęśliwia, możesz wybrać dobrze, być szczęśliwa, zostać zraniona, zdradzona, porzucona, możesz też zdradzać, możesz leżeć wieczorami sama na podłodze, możesz też być wieczorami na podłodze pieprzona, możesz ich wszystkich zlewać, albo uganiać się za kimś, zaangażować się albo nie myśleć o nikim poważnie, możesz upijać się w barach, czuć obce ręce w majtkach, możesz przeżyć coś tak cholernie wspaniałego, że późniejsza utrata tego będzie Cię bolała już do końca życia albo codziennie być budzona spojrzeniem tego jedynego, możesz wybierać, zmieniać scenariusze, mieszać postacie i dialogi, możesz, możesz tyle rzeczy cholera, a Ty, Ty siedzisz i gapisz się w ścianę.

Reposted fromzenibyja zenibyja viadobrebopolskie dobrebopolskie
anuluj
3539 0f2b
Reposted frombeatkazz beatkazz viadobrebopolskie dobrebopolskie
anuluj
Bycie w stanie gotowości do bycia dla kogoś, obok kogoś, z kimś, wymaga właściwie pewnego rodzaju poprzedzających ten stan faktów, które ugruntowały w sercu przekonanie, że ktoś jest nam nie tyle bliski, co chcemy by był nam bliski, ponieważ z jakichś powodów stał się dla nas ważny. Jest to kluczowa rzecz, która sprawia, że chcemy to podtrzymać, okazać drugiej osobie, a tym samym wskazać na naszą wytrwałość, cierpliwość i właśnie gotowość do bycia, lecz w domyśle bycia prawie w kimś, w jego ranach, nagości psychicznej, stanów lękowych, niedociągnięć, roztargnień, braku motywacji, nie radzenia sobie z czymś. Bycia w samym centrum słabości drugiej osoby i kochanie jej jak swojej. Kochanie to zakłada już samo w sobie całą troskę, szacunek i wszystkie inne potrzebne składniki, by dbać o drugą osobę i wyeliminować jej słabość, lub po prostu sprawić, by nie czuła się przy niej samotna. Jest w tym trochę egoizmu, gdy być może chcemy posiadać kogoś, mieć bliski kontakt, intymny z kimś, jednak, gdy sprawy nie przychodzą łatwo, gdy utrudniony jest kontakt, to relacja nabiera wręcz patosu, nostalgii, przeplatana jest mocno zróżnicowanymi emocjami, które prowadzą do cierpliwości nad procesem dojrzewania takiej relacji do miłości. Po wielu przeszkodach umiemy czekać. W nieskończoność, zwłaszcza, gdy zależy nam bardzo na wyznaczonym celu. Relacja taka jednak zdaje się być czymś więcej niż sam w sobie cel, lub też jest celem, lecz obudowanym dookoła mnóstwem innych spraw, tworzących klimat miłości i bezwględną motywację oraz chęć, by zrealizować swoje pragnienia i  być w kimś bardziej niż dla kogoś.
— A.P.
Reposted fromyourtitle yourtitle viadobrebopolskie dobrebopolskie

November 04 2018

anuluj
Samotność nie jest najgorszą rzeczą na świecie. Można chodzić do muzeum, rozwijać się i jeszcze, od czasu do czasu, pomyśleć sobie, jakie to szczęście, że nie jest się tym wychudzonym sudańskim dzieckiem z rojem much przylepionym do ust. Przygotowuje się listy rzeczy do zrobienia - ułożyć inaczej zawartość szafy z obrusami, nauczyć się na pamięć dwóch sonetów. Co jakiś czas człowiek robi sobie małe przyjemności: porcja lodów, koncert w Wigmore Hall. Tylko że zdarzają się takie ranki, kiedy budzisz się, patrzysz przez okno na jeszcze jeden przeklęty świt i myślisz: nie mogę tak dłużej. Nie mogę wstać i przez kolejne piętnaście godzin robić wszystko, aby tylko nie myśleć o samotności! Ludzie tacy jak sheba myślą, że wiedzą, jak to jest być samotnym. Przypominają sobie, jak to kiedyś, w 1975 roku, zerwali z sympatią i przez cały miesiąc, zanim nie spotkali kogoś następnego, byli zupełnie sami. Albo ten tydzień, który spędzili w bawarskim miasteczku, kiedy w wieku lat piętnastu odwiedzili swoją korespondencyjną przyjaciółkę o tłustych włosach i okazało się, że ładny charakter pisma jest jej jedyną zaletą. Ale nie mają pojęcia, czym jest długa sącząca się dzień po dniu prawdziwa samotność bez końca. Nie wiedzą, jak to jest, gdy głównym wydarzeniem weekendu jest wizyta w samoobsługowej pralni. Albo kiedy cały halloween spędza się w zaciemnionym mieszkaniu, ponieważ człowiek nie jest na siłach stawić czoła wygłupiającym się dzieciom, proszącym o cukierki. Albo gdy jest się narażonym na pełen współczucia uśmiech bibliotekarza, który, odbierając siedem książek wziętych tydzień wcześniej, mówi: "boże, ależ pani szybko czyta!". Nie wiedzą, co to znaczy, nie czuć nigdy na sobie czyjegoś dotyku. Doprowadza to człowieka do stanu, w którym przypadkowe muśnięcie dłoni kierowcy autobusu wywołuje prawdziwy wstrząs. Siedziałam na tylu ławkach parkowych, w tylu pociągach na tylu szkolnych krzesłach, czując w sobie tyle bezużytecznej, bezcelowej miłości, że chciało mi się wyć, wyć i umrzeć. O tym wszystkim sheba i jej podobni nie mają zielonego pojęcia."
— Z.Heller 'Notatki o skandalu'
Reposted fromtrytorunaway trytorunaway
anuluj
2084 4b7e
Reposted fromfantom fantom viatrytorunaway trytorunaway
anuluj
Patrzy przez okno i pyta siebie, dlaczego jedni mają to, co im potrzebne, bez żadnego trudu, tak jakby im się to należało, a inni muszą szukać tego wszędzie, daleko, w obcych miejscach, wśród obcych twarzy.
— Igor Kulikowski - Polowanie na obłoki
Reposted frompieprzycto pieprzycto viatrytorunaway trytorunaway
anuluj
1907 0299 500
z wywiadu z W.Chotomską
"Co czytali sobie kiedy byli mali"
Reposted fromtrytorunaway trytorunaway
anuluj
Uświadomił sobie, że nie kochał jej jeszcze nigdy tak bardzo, jak właśnie w tej chwili: kiedy patrzył, jak odchodzi.
— Tess Gerritsen "Grawitacja"
Reposted fromtomowa tomowa viatrytorunaway trytorunaway
anuluj
Jesteśmy strasznie popierdoleni w środku.
— Wharton - "Ptasiek"
Reposted frommoreorless moreorless viatrytorunaway trytorunaway
anuluj
"Posiada jedną bardzo dodatnią cechę - mianowicie podczas wieczorów, które spędzamy razem, umie bardzo ładnie milczeć, podczas gdy ja coś czytam lub piszę. Zadaje mi czasem dziwne pytania, np: co ja myślę, gdy ją całuję. Czasami bez widocznej przyczyny prawdziwe łzy stają jej w oczach i nie chce powiedzieć dlaczego? Kiedyś w nocy rozpłakała się w łóżku, i gdy ją zapytałem dlaczego, odpowiedziała: 'Ja tak walczę z życiem...'"
- Władysław Broniewski "Pamiętnik"
Reposted frommerkaba merkaba viatrytorunaway trytorunaway
anuluj
Nie, nie bój się samotności. Nie przerażaj się cichym telefonem ani brakiem kogoś na wyciągnięcie ręki. Jedyne czego powinieneś się bać to życia bez polotu. Dni bez tęsknoty. Wieczorów bez namiętności. Związku bez kochania.
— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viawpuscmnie wpuscmnie
anuluj
Jestem pewna, że na tym świecie żyją ludzie - i to bardzo szlachetni i wspaniali ludzie, do których miłość nigdy nie przychodzi.
— Ch.Brontë 'Shirley'
Reposted fromtrytorunaway trytorunaway viawpuscmnie wpuscmnie
anuluj
5253 fd3a 500

November 03 2018

anuluj
2192 c90c 500
Twój Vincent.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viaoll oll
anuluj
8144 5f88 500
Reposted fromzciach zciach viaoll oll
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl